Czym jest szamanizm, a czym nie jest?

Spis treści

Wycisz się na chwilę. Poczuj swój oddech. Poczuj bicie serca

— ten rytm, który towarzyszy Ci od pierwszej sekundy życia.

Tu właśnie zaczyna się szamanizm.

Nie w piórach, nie w dzikich ceremoniach, nie w książkach ani na Instagramie.

Zaczyna się w Tobie. W Twojej obecności, ciele i prawdzie.

 

Czym jest, a czym nie jest szamanizm?

Kiedy mówię komuś, że praktykuję szamanizm, często widzę na twarzy zaskoczenie. Czasem pojawia się zaciekawienie, czasem konsternacja, a czasem coś pomiędzy fascynacją a dystansem. Samo słowo „szamanizm” dla wielu osób nadal brzmi obco, dziwnie, a nawet niepokojąco. I wcale mnie to nie dziwi, bo jeszcze kilka lat temu sama patrzyłam na ten temat inaczej niż dziś.

Kiedyś szamanizm wydawał mi się czymś bardzo odległy. Kojarzył mi się z czymś tajemniczym, mało zrozumiałym, wręcz wyjętym z innego świata. Jakby nie miał nic wspólnego z codziennym życiem współczesnego człowieka. Dziś widzę to zupełnie inaczej. Nie jest dziwną ciekawostką ani duchową modą.

Szamanizm jest drogą. Drogą powrotu do siebie, do natury, do prawdy, do głębszego czucia, życia i patrzenia na świat.

szamanizm zachodni, na czym polega praktyka szamańska, warsztaty szamańskie, szkoła szamanizmu

Jak kiedyś widziałam szamanizm?

Lata temu szamanizm kojarzył mi się z hollywoodzkimi obrazami: mężczyzna w piórach przy ognisku, dzikie tańce, halucynacje i odległe kultury Amazonii czy Syberii. Wydawało mi się, że to coś egzotycznego, co nie ma żadnego związku z życiem „normalnej” kobiety z Polski. Szczerze? Trochę się tego bałam. Myślałam, że to albo szarlataństwo, albo niebezpieczna zabawa z siłami, których nie rozumiemy.

Wszystko zmieniło się pod koniec 2022 roku.

Byłam wypalona, chronicznie zmęczona, pełna lęku, miewałam ataki paniki i stany depresyjne. Choć z zewnątrz moje życie wyglądało naprawdę dobrze, wewnątrz rozpadałam się na milion kawałków. Zaczęłam odwiedzać jasnowidzów, tarocistów, medium, bioenergoterapeutów, radiestetów i inne osoby zajmujące się szeroko pojętą energią, czy czytaniem z pola. Szukałam odpowiedzi na pytanie: dlaczego do cholery nie potrafię być szczęśliwa? Dlaczego przygniata mnie jakiś ciężar i ból emocjonalny? Jak się tego pozbyć i cieszyć życiem?

Niestety nikt nie potrafił z tych osób odpowiedzieć mi na żadne pytanie, pomóc mi, a nawet nakierować na odpowiednią ścieżkę. Wszystko zaczęło się zmieniać małymi kroczkami po trafieniu na warsztaty, na których odbyłam swoją pierwszą podróż szamańską.

Jak szamanizm zmienił moje życie?

Po kilku latach intensywnej praktyki, mogę dziś powiedzieć z pełnym przekonaniem: szamanizm, który praktykowałam przez pierwsze lata, to najgłębsza transformacja, jaką kiedykolwiek przeszłam.

Zniknęły stany depresyjne, chroniczny lęk i ataki paniki. Myśli przestały być chaotyczne. Znalazłam źródło swoich ran i pozwoliłam duchom pomóc mi je uzdrowić.

Zmieniło się wiele:

  • zaczęłam odczuwać spokój, którego dawno nie czułam, a bardzo pragnęłam;
  • znalazłam w sobie odwagę do zobaczenia cienia, ran, bólu i do ich przyjęcia, uzdrowienia;
  • lęk już mnie nie paraliżuje. Nauczyłam się czuć swoją wewnętrzną moc i zdrowe granice, dziś mówię „nie” bez wyrzutów sumienia;
  • przestałam miewać stany depresyjne i ataki paniki;
  • uzdrowiłam fałszywe przekonania na swój temat i zdjęłam sporo programów, które sterowały moim życiem;
  • relacje stały się prawdziwe, uczciwe, wolne od masek. Niektóre osoby odeszły, inne weszły na zupełnie nowy poziom bliskości, pojawiło się także wiele pięknych dusz w moim życiu;
  • moje ciało zaczęło się leczyć, chroniczne napięcia, problemy trawienne i bezsenność znacznie się zmniejszyły, część problemów zdrowotnych całkowicie zniknęła;
  • odzyskałam kontakt z intuicją, pamięcią duszy i poczuciem sensu.

Początkowo proces nie był łatwy. Umierałam i rozpadałam się na tysiące kawałków, a później rodziłam się na nowo. Było dużo łez, wątpliwości, momentów, w których krzyczałam do przestrzeni żądając odpowiedzi: „ile jeszcze muszę znieść?”, „kiedy w końcu przestanę tak cierpieć?”. Czy proces się zakończył? Nie. Czy powinien? Według nauczycieli, u których nadal pobieram nauki, proces ten trwa całe życie. Śmielsi mówią nawet, że gdybyśmy przepracowali wszystko, nasza dusza mogłaby odejść. Jednym słowem ciało by umarło. Jedno jednak jest pewne: żyje mi się o wiele lżej.

Czym naprawdę jest szamanizm?

Szamanizm to najstarszy system komunikacji człowieka ze światem energii, która przenika wszystko, światem opiekuńczych duchów, przodków, natury i własnej duszy. W sposób prosty, bez pośredników, bez dogmatów, bez hierarchii. To też najstarsza uzdrowicielska praktyka ludzkości, która istniała, zanim pojawiła się religia, psychoterapia czy medycyna. To metoda pracy z tym, co subtelne, ukryte, niewidoczne dla oka, ale potężne w skutkach. Podczas wejścia w odmienny stan świadomości, szamani komunikują się z duchem opiekuńczym, duchami przodków, zwierząt mocy, siłami natury i podróżują po Trzech Światach: Górnym, Dolnym i Środkowym. Podróże szamańskie w zależności od danej kultury odbywają się z użyciem bębna, grzechotek, tańca lub roślin psychoaktywnych.

Szamanizm jest:

  • drogą powrotu do siebie,
  • sztuką słyszenia tego, co dusza próbuje powiedzieć,
  • kontaktowaniem się ze światem duchowym,
  • uzdrawianiem na poziomie energii, emocji i pamięci ciała,
  • narzędziem do odzyskiwania utraconych fragmentów duszy,
  • głęboką pracą z cieniem, nie powierzchownością,
  • podróżą pomiędzy światami: dolnym, średnim i górnym.
  • szacunek do wszystkich istot — widzialnych i niewidzialnych

Szamanizm nie tworzy nowej tożsamości. On zdejmuje maski, które narzucił świat — aż zobaczysz, kim jesteś naprawdę.

To doświadczenie, nie teoria.
To relacja, nie system wierzeń.
To praktyka, nie moda.

 

Animizm w szamanizmie – duchowa percepcja świata

Animizm to serce szamanizmu. Bez zrozumienia animizmu nie da się naprawdę zrozumieć, na czym polega szamańska ścieżka, praktyka, uzdrawianie, kontakt z duchami czy podróże między światami. W najprostszych słowach: animizm to przekonanie, a raczej doświadczenie, że wszystko, co istnieje, jest żywe. Nie tylko człowiek, zwierzęta i rośliny.

Każdy element wszechświata ma duszę lub ducha. Każda góra, kamień, rzeka, wiatr, ogień, miejsce, przedmiot, dźwięk, przestrzeń, idea. Wszystko pulsuje życiem i wpływa na siebie nawzajem. W animizmie świat nie jest zbiorem obiektów, lecz relacji. Nie mechanizmem, lecz organizmem. Nie czymś, co „posiadamy”, lecz czymś, z czym tworzymy więź.

Dla szamana duch jest obecny w każdej formie życia i w każdej formie materii. Kamień nie jest „rzeczą”. Kamień jest istotą, która ma swoją pamięć, energię, charakter i mądrość.

Tak samo drzewo jest nie tylko rośliną, jest mistrzem, opiekunem, świadkiem czasu, wiatr posłańcem, rzeka uzdrowicielką i przewodniczką, ogień jest przemianą, przestrzeń duchem miejsca, ciało człowieka jest świątynią duszy i pamięcią rodową.

Wszystko jest ożywione,
Wszystko jest połączone,
Wszystko ma ducha

Szaman działa jako pośrednik, utrzymując równowagę między światem fizycznym a duchowym.

Utrzymuje równowagę, gdyż szamanizm nie służy do ucieczki, lecz do powrotu. Nie odłącza od życia. Nie robi z nikogo guru ani mistrza. To nie droga ego, to droga, na której ego zaczyna mięknąć, topnieć, wreszcie przestaje rządzić.

 

szamanizm, warsztaty szamańskie, szkoła szamańska, podróże szamańskie

 

Czym szamanizm absolutnie nie jest?

Szamanizm NIE jest religią ani systemem wierzeń, magią rodem z filmów, spektaklem przy ognisku, fantazją lub ucieczką od rzeczywistości, modą duchową, zabawą w „duchowość”. Nie jest też sposobem na bycie „bardziej wyjątkowym”, zakładaniem piór, stroi, masek lub stylówek z Instagrama, uzależnieniem od ceremonii czy substancji psychoaktywnych.

Szamanizm nie jest:

  • modą duchową ani lifestyle’owym trendem,
  • zestawem estetycznych zdjęć z piórami, kryształami i szałwią,
  • ucieczką od rzeczywistości i odpowiedzialności za swoje życie,
  • piciem roślin mocy (to zaledwie jedno z wielu narzędzi),
  • magicznym rozwiązaniem wszystkich problemów bez pracy z cieniem,
  • sposobem na bycie „bardziej wyjątkowym” czy „przebudzonym”,
  • kulturową drogą bez pokory, nauki i szacunku do tradycji,
  • szybkim detoksem za 999 zł.

To powolny, czasem bolesny, ale zawsze głęboki proces transformacji – powrotu do siebie.

Dlaczego szamanizm działa tam, gdzie inne metody czasem nie sięgają?

Szamanizm pracuje tam, gdzie psychoterapia czasem nie sięga, medytacja nie zagląda, a analiza logiczna nie ma wstępu. Pracuje z duszą. A dusza pamięta wszystko: każde odrzucenie, każdą stratę, każdy lęk, każde zawstydzenie, każde zamrożenie.

To dlatego w szamanizmie uzdrawia się:

  • fragmenty duszy,
  • emocje uwięzione w ciele,
  • traumy rodowe,
  • niewyrażone uczucia,
  • toksyczne połączenia energetyczne,
  • energetyczne intruzje,
  • cienie, które ukrywaliśmy nawet przed sobą.

Szamanizm nie naprawia człowieka, tylko go przywraca, składa, jednoczy.

 

Techniki szamańskie, które transformują życie (i dlaczego działają)

Szamanizm to nie teoria. To praktyka.

Najczęściej stosowane techniki to:

  • podróże szamańskie,
  • praca z duchami opiekuńczymi,
  • praca z przodkami,
  • integracja cienia,
  • odzyskiwanie fragmentów duszy (Soul Retrieval),
  • oczyszczanie pola energetycznego,
  • praca z czakrami,
  • praca z zamrożonymi emocjami,
  • praca z rodem,
  • praca z wewnętrznym dzieckiem.

Te techniki dotykają tego, czego współczesny człowiek najbardziej potrzebuje: prawdy, obecności i powrotu do siebie.

 

Cień — największy nauczyciel szamana

Szamanizm to też praca z własnym cieniem. Cień nie jest demonem.

Cień to:

  • odrzucona część ciebie,
  • niewypowiedziany gniew,
  • wrażliwość, której ktoś nie umiał przyjąć,
  • smutek, który nie został wysłuchany,
  • potrzeby, które zostały zawstydzone,
  • moc, którą oddałaś innym,
  • prawda, którą przykryły cudze oczekiwania.

Integracja cienia to jedno z najgłębszych uzdrowień, jakie istnieją. To praca, która przywraca Ci pełnię. Oczyszcza to, co nie Twoje. Oddaje to, co należało do Ciebie od zawsze.

 

Dlaczego tak bardzo zależy mi na zmianie opinii?

Bo widzę, ile osób wokół mnie cierpi w ciszy — czuje pustkę, rozłączenie, lęk i brak sensu. Szukają drogi do siebie, a gdy słyszą słowo „szamanizm”, natychmiast się zamykają przez stereotypy i strach.

Marzę, żebyśmy w końcu zaczęli traktować szamanizm jako jedną z najstarszych i najskuteczniejszych form uzdrawiania duszy — dostępną także dla nas, ludzi Zachodu, pod warunkiem że podchodzimy do niej z pokorą i szacunkiem.

Nie musisz jechać do Peru, żeby sobie pomóc.

Szamanizm nie jest dla „wybranych”. Przychodzi do tych, którzy są gotowi przestać udawać, że są tylko tym, co widać na zewnątrz. Dla tych, którzy wiedzą, że jest coś więcej niż świat widzialny ludzkim okiem.

Jeśli czujesz, że to Twoje wezwanie, zapraszam Cię na warsztat SZAMAŃSKIE PRZEBUDZENIE.

Z miłością i głębokim szacunkiem dla Twojej własnej drogi,
Daria

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *