„Jeden z moich uczniów, a raczej nieprzyjemne wydarzenia z jego życia stały się impulsem do napisania artykułu: Błędy początkujących praktyków szamanizmu. Opisane poniżej błędy mogą nie tylko spowolnić Twoją praktykę, ale również otworzyć drzwi, które potem trudno zamknąć. Dlatego tak ważne jest stosowanie BHP, unikanie opisanych w tym artykule błędów i prowadzenie doświadczonego nauczyciela, zwłaszcza na początku swojej szamańskiej ścieżki.
Drugim mocnym impulsem do napisania tego artykułu jest moja rosnąca niezgoda na to, jak wiele osób uczy dziś pracy z energią i szamanizmu z przerośniętym ego, bez pokory, fundamentów, BHP i bez szacunku do tego, z czym naprawdę pracujemy. Zbyt często słyszę, że nie ma żadnych zagrożeń, że ochrona energetyczna nie jest potrzebna, że wszystko, co pojawia się w podróży, jest dobre i świetliste. A potem trafiają do mnie ludzie pogubieni, przeciążeni, otwarci bardziej, niż byli gotowi, bo nikt nie nauczył ich podstaw. Podstaw jak przygotować się do podróży, jak pracować z Duchem Opiekuńczym i jak domykać proces.
Ten artykuł powstał również z potrzeby postawienia jasnej granicy: szamanizm wymaga odpowiedzialności, dojrzałości i właściwego prowadzenia, szczególnie na początku drogi.
Napisałam ten artykuł również po to, abyś nie musiał/a na własnej skórze przekonywać się, jak kosztowne mogą być błędy początkujących praktyków szamanizmu.
Zanim przeczytasz cały artykuł poznaj błędy początkujących praktyków szamanizmu w skrócie
- Podróżowanie bez Ducha Opiekuńczego – to jak wchodzenie do nieznanego lasu po ciemku, bez latarki i bez mapy.
- Traktowanie duchów jak zabawki lub sługi – duchy to istoty zasługujące na szacunek. Próby zmuszania ich do działania lub traktowanie ich przedmiotowo jest poważnym błędem.
- Brak odpowiedniej ochrony energetycznej i pomijanie BHP – wkraczanie w światy subtelne bez wcześniejszego zadbania o ochronę energetyczną może narazić na negatywne wpływy.
- Zbyt szybkie uznanie się za „szamana” – szamanizm to długa ścieżka nauki i współpracy z duchami. Mianowanie się szamanem bez praktyki, a zwłaszcza potwierdzenia ze strony duchów jest wyrazem braku pokory.
- Wchodzenie w SSŚ bez odpowiedniego przygotowania – Stan Szamańskiej Świadomości to nie medytacja relaksacyjna. Zalecane jest oczyszczenie, nałożenie ochrony oraz prawidłowo sprecyzowana intencja/misja podróży, czy też pracy energetycznej.
- Mylenie szamanizmu z estetyką i modą duchową – bęben, pióra czy kadzidło nie czynią z nikogo szamana/ki.
- Praca z losowymi duchami zamiast ze sprawdzonymi sojusznikami – nie każdy duch, który się pojawi, jest Twoim przyjacielem.
- Oczekiwanie szybkich efektów bez gotowości na pracę z cieniem – szamanizm to nie kurs online do przerobienia w weekend.
- Uczenie się samodzielnie bez doświadczonego przewodnika – książki dają teorię, ale nie zadbają o Twoje bezpieczeństwo.
- Skupienie na „efektach specjalnych” – początkujący często szukają spektakularnych wizji.
Dlaczego błędy na początku drogi szamańskiej są tak kosztowne?
Błędy na początku tej ścieżki nie są tylko „potknięciami”, mogą prowadzić do rozregulowania układu nerwowego, stanów lękowych lub przyciągnięcia energii, z którymi nie będziesz wiedzieć, jak pracować. Mogą też rozregulować ciało, emocje i intuicję. Możesz mieszać własny lęk z prawdziwym przekazem, własne projekcje z głosem Ducha Opiekuńczego, a zmęczenie z tym, co wydaje Ci się atakiem energetycznym.
Kosztem tych błędów może być także stracony czas, rozczarowanie i czasem nawet zamknięcie się na całą ścieżkę szamańską. Dlatego pierwsze kroki w szamanizmie powinny być o budowaniu relacji, uziemieniu, ochronie energetycznej i uczciwości wobec siebie i duchów. Bez tego nawet najpiękniejsze doświadczenie szybko zamieni się w chaos.
Zamiast szukać skrótów, warto postawić na fundamenty. Prawdziwa moc bierze się z cierpliwości, pokory i umiejętności słuchania tego, co szepcze Twój Duch Opiekuńczy. Jeśli chcesz zdobyć solidne podstawy dla swojej ścieżki szamańskiej zapraszam na warsztat Szamańskie Przebudzenie.

Błędy początkujących praktyków szamanizmu
Błąd 1: Podróżowanie bez Ducha Opiekuńczego
Duch Opiekuńczy to nie metafora. To nie poetyckie określenie na Twoją intuicję, podświadomość, czy „wewnętrzny głos”. W tradycji szamańskiej Duch Opiekuńczy, często przybierający formę zwierzęcia (nie mylić ze Zwierzęciem Mocy!), to istota duchowa, która towarzyszy szamanowi/praktykowi szamanizmu w pracy energetycznej i chroni go podczas podróży po Trzech Światach.
Podróżowanie bez nawiązanego kontaktu z Duchem Opiekuńczym to jeden z najpoważniejszych błędów, jakie widzę wśród osób, które uczą się szamanizmu dla początkujących z książek, filmów na YouTube, czy pseudo-nauczycieli szamanizmu. Wyobraź sobie, że po raz pierwszy wchodzisz do gęstego, nieznanego lasu, po ciemku, bez latarki, bez przewodnika i bez mapy. Możesz iść i iść, ale nie masz pojęcia, co Cię otacza. Coś może Ci towarzyszyć, a Ty nie wiesz czy to sojusznik, czy nie.
Przeczytaj więcej o tym, jak nawiązać kontakt ze swoim sprzymierzeńcem: Duchy Opiekuńcze: Zwierzęta Mocy i Duch Opiekuńczy.
Dlaczego Duch Opiekuńczy jest Twoją tarczą
W Świecie Dolnym i Świecie Górnym, przestrzeniach, do których podróżuje szaman/praktyk szamanizmu, nie jesteś jedyną istotą. Są tam sojusznicy, nauczyciele, ale też energie, które nie mają Twoich interesów na względzie. Duch Opiekuńczy działa jak tarcza i kompas jednocześnie: odgradza Cię od tego, co niesprzyjające, i prowadzi Cię w kierunku, który służy Twojej intencji czy misji podróży.
Bez tej ochrony możesz doświadczyć dezorientacji podczas podróży, silnych wahań nastroju po sesjach, a w skrajnych przypadkach poczucia „wyczerpania” energetycznego, które nie mija przez wiele godzin, a nawet dni.
Błąd 2: Traktowanie duchów jak zabawki lub sługi
Duchy, czy to Duch Opiekuńczy, Zwierzę Mocy, czy jakikolwiek inny sojusznik ze Światów to świadome istoty. Traktowanie ich jak magiczne narzędzia, które mają na zawołanie spełniać nasze życzenia, jest jednym z najpoważniejszych błędów, jakie widzę u osób zaczynających praktykę szamańską.
W mojej praktyce spotykam ludzi, którzy podejmowali próby wykorzystania duchów do swoich nieetycznych celów: wydawali polecenia, żądali konkretnych efektów, a potem dziwili się, że relacja nagle się urwała albo wróciła do nich w formie chaosu. Bo duchy nie są sługami, one są partnerami. Kiedy czują brak szacunku, po prostu się oddalają, albo dają nam lekcję, którą mocno odczujemy i jej nie zapomnimy.
Jak unikać tego błędu od samego początku
- Zawsze zaczynaj od powitania i podziękowania, tak jak witasz szanowaną osobę.
- Zamiast „zrób dla mnie to i to” pytaj: „Czy jesteś gotowy/a wesprzeć mnie w tym?” i uszanuj odpowiedź „nie” jeśli się pojawi.
- Nigdy nie zmuszaj, nie groź ani nie negocjuj. Relacja z duchem buduje się na pokorze i zaufaniu, nie na kontroli.
Kiedy traktujesz duchy z prawdziwym szacunkiem, one zaczynają Ci ufać. A wtedy dopiero zaczyna się prawdziwa, głęboka współpraca.
Błąd 3: Brak odpowiedniej ochrony energetycznej i pomijanie BHP
„BHP szamańskie” to termin, który używam na potrzeby moich warsztatów, bo nie znałam lepszego słowa na to, o czym mówię. Chodzi o podstawowe zasady bezpiecznej pracy z energią i przestrzenią (praca z polem, podróże, obcowanie z duchami).
To nie jest temat, który pojawia się w większości książek o szamanizmie. A powinien być pierwszym rozdziałem. Niestety też mało który praktyk szamanizmu przekazuje taką wiedzę na swoich warsztatach…
Co się dzieje, gdy nie zakładasz ochrony
Praca w odmienionych stanach świadomości otwiera Twoją percepcję. A jej otwarcie bez ochrony, to jak zostawienie wszystkich okien w domu, gdy wyjeżdżasz na wakacje. Kto będzie miał ochotę i powód, wejdzie bez problemu.
W praktyce brak ochrony energetycznej może skutkować: przytłaczaniem się energiami innych (szczególnie podczas pracy z klientami), trudnościami z „zamknięciem” przestrzeni po sesji, uczuciem ciągłego bycia „otwartą/ym” i podatnością na wszelkie energie otoczenia i przestrzeni.
Konkretne techniki ochrony dla początkujących
Kilka zasad, od których zaczyna się bezpieczna praktyka szamańska:
Przed podróżą: przywołaj sprzyjające, opiekuńcze duchy, strażników i opiekunów z 7 Świętych Kierunków, wyraź zamiar ochrony i poproś Ducha Opiekuńczego o towarzyszenie. Zakreśl swoją przestrzeń fizycznie lub intencją.
Podczas podróży: trzymaj się intencji/misji, nie dryfuj, nie zmieniaj intencji w trakcie. Jeśli coś czujesz jako niesprzyjające, wycofaj się z Duchem Opiekuńczym do Miejsca Mocy.
Po powrocie: zamknij przestrzeń z taką samą uwagą, z jaką ją otworzyłaś/eś, podziękuj za prowadzenie. Ugruntuj się: stopy na ziemi, kilka głębokich oddechów. Integracja jest częścią pracy, nie zakończeniem procesu.
Błąd 4: Zbyt szybkie uznanie się za „szamana”
Szaman to nie tytuł, który można sobie nadać po kilku podróżach czy przeczytaniu książki. To długa, pokorna ścieżka nauki i codziennej współpracy z duchami. Kiedy ktoś zbyt wcześnie ogłasza się mianem szamana, najczęściej wynika to z braku pokory i głodu uznania.
Obserwuję nagminne tytułowanie się określeniem „szaman”, przez osoby po kilku mocnych doświadczeniach, czujące się „wybrańcami”, które nagle tracą relację z Duchem Opiekuńczym. Bo duchy nie potwierdzają tego tytułu. One potwierdzają gotowość i robią to bardzo powoli, czasami przez lata codziennej, cichej pracy, albo przez trudną w doświadczeniu dla człowieka inicjację.
Jak unikać tego błędu od samego początku
- Nigdy nie nadawaj sobie samodzielnie tytułu, niech to zrobią duchy, kiedy uznają, że jesteś gotowy. Twoja społeczność widząc rezultaty Twojej pracy sama będzie Cię tak nazywać.
- Skup się na byciu praktykującym, a nie na byciu „szamanem”.
- Traktuj każdą podróż i każdą integrację jak kolejny krok na bardzo długiej drodze, nie jak dyplom ukończenia.
Kiedy przechodzisz prawdziwą inicjację duchów, często doprowadzającą na skraj wyczerpania, dzieje się po jej zakończeniu coś pięknego. Twoja praktyka szamańska przestaje być performansem i staje się prawdziwą, głęboką relacją i pracą energetyczną. A wtedy dopiero zaczynają się prawdziwe cuda
Błąd 5: Wchodzenie w SSŚ bez odpowiedniego przygotowania
Szamański Stan Świadomości (SSŚ) to odmienny stan świadomości, który różni się od zwykłej medytacji relaksacyjnej tak, jak nurkowanie różni się od leżenia w wannie. Oba wiążą się z wodą, ale jedno wymaga sprzętu, treningu i asekuracji.
Dowiedz się więcej o tym, jak wyglądają podróże szamańskie do Trzech Światów, zanim podejmiesz pierwszą próbę.
Czym jest Szamański Stan Świadomości i dlaczego nie jest zabawą
SSŚ to celowo wywołany odmienny stan świadomości, w którym część percepcji zostaje „przestrojona” tak, by móc wchodzić w interakcję z niewidzialnym wymiarem rzeczywistości. To nie znaczy, że tracisz kontrolę, wręcz przeciwnie. Dobra podróż szamańska wymaga precyzyjnego zamiaru, jasnej struktury i umiejętności powrotu.
Kiedy sama zaczynałam, myślałam, że wystarczy chcieć i otworzyć się. Przekonałam się szybko, że bez narzędzi „otwarcie się” może oznaczać dezorientację, trudne obrazy bez możliwości ich zintegrowania, albo podróże, z których nie wiadomo, co wynieść. Co najgorsze, doświadczyłam także ataku energetycznego podczas jednej podróży.
Jak się prawidłowo przygotować
Bezpieczne pierwsze kroki w szamanizmie wymagają: jasno sformułowanej intencji podróży, nawiązanego kontaktu z Duchem Opiekuńczym, znajomości struktury Trzech Światów (Świat Dolny, Świat Środkowy, Świat Górny), technik ochrony energetycznej oraz wiedzy o tym, jak prawidłowo kończyć sesję i wracać.
Jeśli chcesz zacząć bezpiecznie i pod opieką, warsztat Szamańskie Przebudzenie uczy dokładnie tych kroków, z asekuracją i przestrzenią na pytania. To miejsce, gdzie pierwsza podróż odbywa się w pod opieką, nie w samotności.

Błąd 6: Mylenie szamanizmu z estetyką i modą duchową
Instagram pełen jest kont z bębnami, piórami i dymem kadzidła. Nie mówię, że jest to złe, symbol ma moc, a estetyka rytualna może być piękna i znacząca. Ale szamanizm to nie estetyka. To żywa tradycja pracy z duchami.
Widzę coraz więcej osób, które zbiera akcesoria, czyta książki i czuje się szamanami, ale nigdy nie odbyły prawdziwej podróży, nigdy nie nawiązały kontaktu z Duchem Opiekuńczym. To nie wina tych osób. To wina pseudo-nauczycieli, którzy sprzedają szamanizm jako lifestyle.
Jeśli chcesz zobaczyć, gdzie przebiega ta granica, polecam artykuł o tym, czym jest szamanizm, a czym nie jest.
Czym szamanizm absolutnie nie jest
Szamanizm nie jest: kolekcją kryształów i ziół, zestawem afirmacji i wizualizacji, „energetycznym detoksem” na weekend, sposobem na zdobycie tytułu i autorytetu duchowego, terapią zastępczą, która omija trudną pracę z psychiką.
Szamanizm to relacja z duchami, z naturą, z własnym cieniem i ze społecznością. Bez tej relacji mamy tylko rekwizyty.
Jak odróżnić głęboką praktykę od powierzchowności
Głęboka praktyka szamańska ma efekty w realnym życiu, nie tylko podczas sesji. Osoby, które pracują rzetelnie, przechodzą realną transformację: stają się bardziej ugruntowane, spokojniejsze, bliższe własnej naturze. Praca z energią ma konkretne, odczuwalne skutki.
Jeśli Twoja „praktyka” polega głównie na kupowaniu nowych akcesoriów i obserwowaniu kont duchowych, zatrzymaj się. Zadaj sobie pytanie: kiedy ostatnio naprawdę podróżowałam/em? Kiedy rozmawiałam/em z moim Duchem Opiekuńczym? Co przyniosłam/em stamtąd do swojego życia?
Błąd 7: Praca z losowymi duchami zamiast ze sprawdzonymi sojusznikami
To jest błąd, który mojego ucznia kosztował wiele energii i doprowadził do chaosu w umyśle i ciele. W swoich pierwszych podróżach był otwarty na „wszystko, co przyjdzie”. Myślał, że to znak duchowej otwartości. Okazało się, że to brak rozeznania.
Nie każda istota, która pojawia się w przestrzeni podróży szamańskiej (i nie tylko szamańskiej), jest Twoim sojusznikiem. Tak jak nie każda osoba, którą spotykasz na ulicy, jest Twoim przyjacielem. Zdrowy rozsądek obowiązuje również w świecie mentalnym.
Jak rozpoznać ducha niesprzyjającego
Kilka sygnałów, na które warto zwrócić uwagę podczas podróży szamańskich:
- duch, który od razu oferuje Ci moc, wiedzę, wyjątkowość lub prosi o coś w zamian. Autentyczni sojusznicy szamańscy zazwyczaj prowadzą powoli, dają przestrzeń i nie wywierają presji.
- uczucie ciężkości, zimna lub dyskomfortu, które nie mija, gdy prosisz o ochronę, to sygnał do wycofania się.
- myśli, które pojawiają się „znikąd” i namawiają Cię do działań sprzecznych z Twoją głębszą mądrością, nie są Twoją intuicją.
Zasada: zawsze podróżuj ze sprawdzonym Duchem Opiekuńczym
Ta zasada jest prosta i nienaruszalna: przed każdą podróżą szamańską wzywaj swojego sprawdzonego Ducha Opiekuńczego. Nie eksperymentuj z „nowymi” istotami dopóki Twoja relacja z głównym sojusznikiem nie jest stabilna i wielokrotnie sprawdzona. Budowanie tej relacji to fundament całej praktyki szamańskiej, nie etap, który można przeskoczyć. Jak sprawdzać duchy zanim nawiążemy z nimi relację, nauczysz się na moich warsztatach podstawowych Szamańskie Przebudzenie.
Błąd 8: Oczekiwanie szybkich efektów bez gotowości na pracę z cieniem
„Chcę się rozwinąć duchowo.”, „Chcę uzdrowienia.”, „Chcę połączenia z wyższą mądrością.” Słyszę to często i rozumiem to pragnienie, bo sama je czułam. Ale szamanizm ma swój rytm, który nie zawsze jest przyjemny, a zwłaszcza nie płynie na żądanie tak jak tego wielu oczekuje.
Uzdrowienie szamańskie często zaczyna się od tego, co trudne, nie od tego, co piękne. Zanim pojawi się światło, często trzeba zajrzeć w cień.
Więcej o tej głębszej warstwie pracy przeczytasz tu: szamańskie uzdrowienie i praca z cieniem.
Co to jest cień w szamanizmie
Cień to termin znany z psychologii jungowskiej. W szamanizmie oznacza wszystkie te części nas, które zepchnęliśmy w nieświadomość: lęki, zranienia, przekonania, których się wstydzisz, wzorce, za które się potępiasz. Praca szamańska je wywołuje na powierzchnię, nie dlatego, żeby Cię skrzywdzić, ale dlatego, że nie możesz uzdrowić tego, czego nie widzisz.
Osoby, które przychodzą na praktykę szamańską z oczekiwaniem „szybkiego oświecenia i uzdrowienia”, często zderzają się z własnymi cieniami i odchodzą rozczarowane. Myślą, że to szamanizm zawiódł. Tymczasem to właśnie jest szamanizm, uczciwy, głęboki i transformujący. Przywracający naszą moc i wewnętrzną prawdę. Na to jednak trzeba zapracować.
Praca z fałszywymi przekonaniami, które trzymają Cię w pętli, to osobny, zaawansowany poziom tej ścieżki, możesz o nim przeczytać więcej tutaj: Uwolnienie od fałszywych przekonań.
Dlaczego szamanizm nie jest „szybkim detoksem w weekend”
Prawdziwa praktyka szamańska to długoterminowe zaangażowanie. Efekty pojawiają się i bywają głębokie, życiowo przełomowe, ale wymagają czasu, regularności i odwagi. Odwagi, żeby patrzeć na siebie bez retuszu.
Jeśli szukasz szybkiej ulgi, krótkoterminowego „resetu” albo tytułu „duchowego”, szamanizm prawdopodobnie Cię rozczaruje. Jeśli jednak szukasz głębokiej przemiany, autentycznego kontaktu z duchami i rozumienia siebie na poziomie, którego jeszcze nie dotknęłaś/eś to jesteś we właściwym miejscu.
Błąd 9: Uczenie się samodzielnie bez doświadczonego przewodnika
Rozumiem pokusę. Wszystko i wszędzie jest dostępne: książki, filmy na YouTube, kursy online. I część z tych materiałów jest naprawdę wartościowa. Sama korzystam z literatury i polecam ją swoim uczestnikom. Jednak jest coś, czego żadna książka Ci nie da: obecności kogoś, kto był tam przed Tobą.
Czego nie wyczytasz z książek
Książki przekazują wiedzę. Ale nie przekażą Ci energetycznego towarzyszenia podczas pierwszej trudnej podróży, nie będą trzymać Twojego pola, nie pomogą, gdy wydarzy się coś nieoczekiwanego. Nie sprawdzą, czy Twoja intencja/misja jest sformułowana wystarczająco jasno i prawidłowo. Nie oczyszczą, gdy zajdzie taka potrzeba.
Tradycja szamańska zawsze przekazywana była bezpośrednio, od mistrza/szamana/nauczyciela do ucznia, w relacji, w praktyce, wspólnych rytuałach. Współczesne podejście do szamanizmu zachodniego uwzględnia wiele form nauki, ale kontakt z żywym człowiekiem, który prowadzi Cię przez pierwsze kroki jest bezcenny.
Jak bezpieczny start zmienia całą praktykę
Widzę to u uczestników moich warsztatów: osoby, które zaczynają w kręgu z przewodnikiem, budują praktykę szamańską, która jest stabilna, zakorzeniona i przynosi realne efekty. Mają fundament, do którego mogą wracać w trudnych momentach. Znają swojego Ducha Opiekuńczego, umieją podróżować bezpiecznie i mają przestrzeń do zadawania pytań.
Warsztat Szamańskie Przebudzenie to miejsce, gdzie możesz zacząć właśnie w taki sposób, z asekuracją, w grupie, pod opieką. Uczestnicy poznają swojego Ducha Opiekuńczego, uczą się BHP szamańskiego, odbywają pierwsze podróże i integrują doświadczenia w bezpiecznym kręgu. To najlepszy bezpieczny start w szamanizmie, jaki znam.
Szamańskie Przebudzenie jest też pierwszym krokiem do warsztatów zaawansowanych, w tym Uwolnienia od fałszywych przekonań, które jest pracą na głębszym poziomie, dostępną po opanowaniu podstaw.
Błąd 10: Skupianie się na „efektach specjalnych”
Początkujące osoby często szukają spektakularnych wizji, zapominając, że szamanizm służy uzdrawianiu, odzyskiwaniu mocy, uzyskiwaniu potrzebnych przekazów dla naszego rozwoju i transformacji. Szamanizm nie służy do zaspokajania własnej ciekawości, czy co gorsza pogoni za energetycznym hajem.
FAQ — najczęściej zadawane pytania
Czy szamanizmu można uczyć się samodzielnie z książek?
Książki to wartościowe uzupełnienie praktyki szamańskiej, ale nie są jej podstawą. Szamanizm to tradycja przekazywana bezpośrednio w relacji. Samodzielna nauka z książek często prowadzi do popełniania błędów opisanych w tym artykule: podróżowania bez ochrony, pracy bez Ducha Opiekuńczego, braku struktury. Książki mogą przygotować grunt, ale pierwsza praktyka powinna odbyć się pod opieką.
Co to jest BHP szamańskie?
BHP szamańskie to zestaw zasad bezpiecznej pracy z przestrzenią, energią i stanami odmiennej świadomości. Obejmuje techniki ochrony energetycznej przed podróżą i po niej, zasady pracy z Duchem Opiekuńczym, sposób formułowania zamiaru podróży, metody ugruntowania po powrocie oraz zasady zamykania przestrzeni rytualnej. To podstawa każdej odpowiedzialnej praktyki szamańskiej, bez niej nawet najlepsze intencje mogą prowadzić do niepożądanych efektów.
Jakie są objawy kontaktu z niesprzyjającym duchem?
Sygnały, na które warto zwrócić uwagę: silne uczucie zimna, dyskomfortu lub ciężkości, które nie mija po wezwaniu ochrony; myśli lub impulsy sprzeczne z Twoją głębszą mądrością i wartościami; poczucie bycia obserwowaną/ym lub presji w przestrzeni po sesjach; wyczerpanie energetyczne, które nie ustępuje po odpoczynku i ugruntowaniu. Jeśli masz takie doświadczenia, skontaktuj się z doświadczonym praktykiem, nie pracuj samodzielnie z tym, co nie jest Ci znane.
Jak bezpiecznie zacząć podróże szamańskie?
Bezpieczny start w podróżach szamańskich wymaga kilku kroków: najpierw nawiązania kontaktu z Duchem Opiekuńczym (najlepiej podczas pierwszej podróży z przewodnikiem), następnie nauki struktury Trzech Światów i BHP szamańskiego, a potem stopniowego budowania praktyki, regularnych, krótkich podróży z jasnym zamiarem. Pierwsze podróże warto odbyć w grupie lub pod opieką kogoś doświadczonego, bo obecność żywego przewodnika jest formą asekuracji, której żadna książka czy nagranie bębnienia nie zastąpi.

Chcesz uniknąć tych błędów od początku?
Jeśli dotarłaś/eś do końca tego artykułu, to znak, że szamanizm jest dla Ciebie czymś ważnym. I cieszę się, że szukasz rzetelnych informacji, zanim zaczniesz.
Warsztat Szamańskie Przebudzenie powstał dokładnie z myślą o osobach, które chcą zacząć swoją praktykę szamańską bezpiecznie, świadomie i z solidnym fundamentem. Pracujemy w małej grupie. Poznajesz swojego Ducha Opiekuńczego. Nauczysz się BHP szamańskiego. Odbędziesz pierwsze podróże pod opieką. Zintegrujesz doświadczenia w kręgu.
Szamańskie Przebudzenie to też naturalny pierwszy krok do warsztatów zaawansowanych, w tym Uwolnienia od fałszywych przekonań, które jest pracą na głębszym poziomie: z cieniem, z przekonaniami i z tym, co trzyma Cię w miejscu.





