Szamańskie uzdrowienie i przyczyny chorób

Spis treści

Pozwól, że na wstępie opowiem Ci jak szamańskie uzdrowienie odmieniło moje życie. Przez lata żyłam z bólem, który był zagadką dla lekarzy. Zapalenie stawów, migreny, bóle żołądka i podbrzusza nie do zniesienia, badania wychodziły prawidłowo, a ja ledwo funkcjonowałam. Medycyna konwencjonalna rozkładała ręce. Dopiero gdy poznałam swojego ducha opiekuńczego i pierwsze zwierzę mocy, mój stan zaczął się błyskawicznie poprawiać. Dziś rozumiem, co się wtedy działo. Duchy przez chorobę zwracały moją uwagę, wzywały mnie na ścieżkę, której unikałam mimo świadomości własnego daru jasnowidzenia i mediumizmu. Z biegiem czasu zaczęłam rozumieć czym jest choroba szamańska, o tym jednak szerzej opowiadam w innym wpisie.

W tym artykule dzielę się tym, czego nauczyłam się z własnego uzdrowienia i z kilkuletniej pracy z klientami. W tym artykule wyjaśnię jak szamanizm rozumie przyczyny chorób oraz czym różni się uzdrowienie od wyleczenia i jak wygląda praca energetyczna w praktyce.

Czym jest szamańskie uzdrowienie? Różnica między uzdrowieniem a wyleczeniem

Zanim przejdę do przyczyn chorób, chcę wyjaśnić jedno fundamentalne rozróżnienie, które zmienia wszystko: uzdrowienie to nie to samo co wyleczenie.

Wyleczenie dotyczy ciała fizycznego, objawów, diagnoz, wyników badań. Uzdrowienie dotyczy czegoś głębszego: przywrócenia równowagi i harmonii na poziomie energetycznym, emocjonalnym, duchowym. W tradycji szamańskiej człowiek może umrzeć i być uzdrowionym. Widziałam to zarówno w swojej pracy szamańskiej, jak i mojego nauczyciela szamanizmu. Podobne przypadki miały w swojej pracy moje Nauczycielki Mistrzynie Reiki. Przekazywanie energii Reiki oraz sesje szamańskie, które są przeprowadzane dla najwyższego dobra duszy mogą przynieść uzdrowienie energetyczne. Czasami pozwalają one osobie w ciężkiej chorobie lub na łożu śmierci spokojnie, łagodnie i bezboleśnie odejść na drugą stronę. To nie jest porażka. To jest piękna śmierć i trzeba to rozumieć wchodząc w tę pracę.

Dlatego zawsze mówię klientom: pracuję komplementarnie. Szamanizm wspiera i przyspiesza zdrowienie, przywraca człowieka do równowagi energetycznej. Nigdy nie zastępuje lekarza i nie rekomenduję przerywania żadnego leczenia. Te dwa światy nie stoją w sprzeczności. Mogą, a nawet powinny działać razem.

Medycyna konwencjonalna i niekonwencjonalna, a szamańskie uzdrowienie

Szamanizm w żadnym wypadku NIE ODRZUCA medycyny konwencjonalnej, diagnostyki i leczenia oferowanego przez współczesną naukę. Nie zniechęca także do korzystania z terapii psychologicznych czy leczenia psychiatrycznego. Szamanizm postrzega chorobę z różnych perspektyw, patrząc na człowieka jako całość zarówno pod względem fizycznym jak i energetycznym. Szamani wręcz zachęcają do korzystania z profesjonalnej diagnostyki, lekarstw, jak i usług lekarzy oraz metod niekonwencjonalnych. Niejeden szaman sam świadczy usługi takie jak akupunktura, zielarstwo, homeopatia, czy zabiegi Reiki.

 

choroba szamańska, oczyszanie energetyczne, uzdrawianie energetyczne

 

Szamańskie przyczyny chorób

W tradycji szamańskiej choroba rzadko ma tylko jedną przyczynę. W mojej pracy łączę rdzenny szamanizm z szeroko rozumianą pracą energetyczną, bo przekonałam się, że ciało fizyczne reaguje na całe spektrum zaburzeń w polu energetycznym człowieka. Z mojego doświadczenia wynika, że wpływ na nasze obecne życie oraz przyczyną chorób może mieć energetycznie wszystko, to jest: poprzednie inkarnacje wpływające najsilniej na nasze obecne życie, obciążenia rodowe oraz traumy związane z obecną inkarnacją. Poniżej opisuję większość przyczyny, z którymi na co dzień pracuję.

1. Utrata mocy (power loss)

To jeden z filarów szamańskiej diagnostyki. Kiedy człowiek traci połączenie z własną siłą życiową, przez traumę, długotrwały stres, toksyczne relacje, poczucie braku sensu, jego pole energetyczne słabnie. Ciało traci naturalną odporność nie tylko immunologiczną, ale i energetyczną.

Objawy utraty mocy w szamanizmie obejmują:
  • Chroniczne zmęczenie i brak energii: Uczucie ciągłego wyczerpania, niemożność regeneracji;
  • Problemy psychiczne i emocjonalne: Depresja, apatia, silne uczucie niskiej samooceny, bezsilność;
  • Stany dysocjacyjne: Poczucie odłączenia od siebie, świata lub własnych emocji;
  • Destrukcyjne wzorce zachowań: Uzależnienia (rozmaitego typu), powtarzanie tych samych błędów;
  • Problemy z pamięcią: Brak wspomnień z dzieciństwa lub konkretnych okresów życia;
  • Niewyjaśnione problemy zdrowotne: Choroby, których lekarze nie potrafią zdiagnozować lub wyleczyć, bóle głowy, nagłe dolegliwości żołądkowe;
  • Utrata „pasji” do życia: Brak radości, poczucie zagubienia, pech.

W pracy z klientami przywrócenie mocy odbywa się u mnie przez sprowadzenie dla klienta Zwierzęcia Mocy. Osoba, której wdmuchuję jego Zwierzę Mocy po zjednoczeniu się z nim:

  • zaczyna odzyskiwać esencję siły życiowej, aby przywrócić swoją wewnętrzną moc i siłę;
  • integruje cechy zwierzęcia mocy: przejmuje lub wzmacnia w sobie cechy charakterystyczne dla danego zwierzęcia, np. spryt (kuna), odwagę (borsuk), niezależność czy intuicję;
  • wzrasta jej energia i potencjał: Zwierzę Mocy reprezentuje wewnętrzny potencjał, więc jego wdmuchnięcie ma na celu obudzenie w kliencie ukrytej siły, talentów i energii, którą ta osoba emanuje;
  • otrzymuje duchowe przewodnictwo: Zwierzę staje się opiekunem, podpowiadając (intuicyjnie) jak postępować w trudnych sytuacjach, zgodnie z archetypem danego gatunku;
  • zwiększa się jej świadomość: proces ten pozwala pozostać w „tu i teraz”, działając z poziomu świadomego ciała i intuicji;
  • rozpoczyna wewnętrzną przemianę: koncepcja ta zakłada, że spotkanie i zjednoczenie ze Zwierzęciem Mocy może przynieść głęboką przemianę, transformację oraz wsparcie w podejmowaniu indywidualnych wyborów.

2. Utrata duszy (soul loss)

W szamanizmie utrata duszy (soul loss) to jedna z głównych przyczyn chorób. Część duszy oddziela się od ciała w wyniku silnego stresu lub traumy, żeby przetrwać ból. Z czasem utrata części duszy prowadzi do poczucia pustki, chronicznego zmęczenia, depresji czy braku sensu życia. Najczęstsze przyczyny jej utraty, to ciężkie przeżycia, takie jak wypadek, strata bliskiej osoby, przemoc, zdrada, operacja chirurgiczna czy nawet długotrwały lęk i stres. Objawy mogą pojawić się zaraz po wydarzeniu albo wiele lat później. Odzyskiwanie utraconej części duszy, zwane soul retrieval, polega na tym, że szaman w odmiennym stanie świadomości podróżuje do świata duchów. Tam odnajduje zagubioną część duszy i sprowadza ją z powrotem do ciała klienta, gdzie zostaje zintegrowana.

Objawami utraty duszy jest m.in.: poczucie, że „brakuje mi kawałka siebie”, „coś we mnie umarło”, „czegoś mi brakuje” albo „nie jestem taka sama jak kiedyś”, dysocjacja, niemożność wyjścia z depresji, przebywanie myślami wciąż w przeszłości, niemożność cieszenia się teraźniejszością. W sesji przywracania utraconej części duszy podróżuję z bębnem do Dolnego lub Górnego Świata, odnajduję zagubioną część duszy i przywracam ją klientowi.

Kradzież części duszy

Kradzież duszy (soul theft lub soul stealing) to celowe przejęcie części lub nawet całej duszy danej osoby przez innego człowieka, najczęściej szamana, czarownika lub kogoś, kto świadomie praktykuje czarną magię, co powoduje u ofiary poważne osłabienie, choroby, pecha, depresję czy nawet poczucie, że „żyje się tylko połowicznie”.

Dlaczego ktoś miałby kraść duszę?

Przyczyny są zwykle związane z zazdrością, zemstą, chęcią kontroli nad kimś, zdobyciem mocy lub po prostu złośliwością. Zdarza się to w społecznościach, gdzie szamanizm jest żywy, ale też w relacjach rodzinnych czy miłosnych, gdy ktoś nieświadomie lub świadomie „wysysa” energię a wraz z nią część duszy drugiej osoby.

Kradzież może być dokonana podczas snu „ofiary”, przez rytuał na odległość, użycie przedmiotów należących do osoby albo w trakcie bezpośredniego kontaktu energetycznego. Odzyskiwanie skradzionej części lub całej duszy polega na tym, że szaman podczas podróży szamańskiej konfrontuje się ze „złodziejem” w świecie duchów, negocjuje lub siłowo ją odbiera i sprowadza z powrotem do prawowitego właściciela. Na zakończenie wzmacnia jego ochronę przed kolejnymi atakami.

3. Intruzje energetyczne

Intruzje (intrusions) to obce energie, negatywne duchy czy też wzorce energetyczne, które nieproszone wnikają w pole energetyczne człowieka i powodują chorobę. Zazwyczaj objawiają się bólem w konkretnym miejscu, stanami zapalnymi, chronicznym zmęczeniem albo nagłymi zmianami nastroju.

Źródłem intruzji są najczęściej: osłabienie energetyczne spowodowane traumą, silnym stresem, utratą duszy, celowe ataki energetyczne, zazdrość, czy zawiść innych osób. Intruzje mogą się dostać do naszego pola podczas przebywania w miejscu o ciężkiej, negatywnej energii. Przejść na nas z osób, które je posiadają.

Intruzje wchodzą w nasze pole przez znajdujące się w nim „szczeliny”, czyli tam, gdzie ochrona energetyczna jest osłabiona. Uzdrawianie polega w skrócie na tym, że szaman podczas ceremonii ekstrakcji (extraction) identyfikuje i bezpiecznie usuwa intruzję. Odbywa się to najczęściej przez ssanie, dmuchanie, użycie piór, grzechotek lub kryształów. Następnie wypełnia to miejsce uzdrawiającą energią i wzmacnia ochronę klienta.

W mojej pracy nie chodzi o straszenie. Chodzi o porządek. Czasem człowiek nie jest „zepsuty”, tylko ma w polu coś, co nie jest jego. I wtedy naprawdę pierwszym krokiem nie jest ładowanie go energią, ale oczyszczenie.

Po czym rozpoznaję intruzje energetyczne

Najczęściej obserwuję:

  • nagłe, nienaturalne zmiany samopoczucia,
  • poczucie ciężaru nieadekwatnego do sytuacji,
  • rozdrażnienie lub chaos, który nie mija mimo odpoczynku,
  • trudność w skupieniu i w byciu w swoim centrum,
  • wrażenie obcości w polu.

To są moje obserwacje z pracy energetycznej. Nie traktuję ich jako diagnozy medycznej.

4. Podczepione byty i uwięzione dusze

To obszar, który wielu ludzi uznaje za najtrudniejszy do przyjęcia, a jednocześnie jeden z najczęstszych, z jakimi spotykam się w praktyce. Byty, czyli uznawane przez ludzi negatywne energie, mogą podczepić się do pola człowieka, szczególnie gdy jest ono osłabione. Mogą to być dusze zmarłych, które utknęły w astralu, byty niższych wibracji, które szukają żywiciela, itd.

Opiszę ten mechanizm podając historię klientki, która jest tu najdobitniejsza: kobieta zażyła substancję psychodeliczną, mając już niezaopiekowane napady lękowe. W trakcie jej działania otworzył się portal i podczepił się do niej silny byt, który żywił się jej lękiem, intensyfikując go, by mieć czym się żywić. Jej stan dramatycznie się pogłębiał. Doszło do tego, że za dnia miała serie napadów lękowych, utrudniających funkcjonowanie, a nocą cierpiała na bezsenność. Po oczyszczeniu pola i usunięciu bytu, już w trakcie samego zabiegu, klientka wróciła do siebie. Zmiana była natychmiastowa i wyraźna.

Ta historia pokazuje też coś ważnego: substancje psychodeliczne bez odpowiedniego przygotowania energetycznego i ochrony mogą otwierać człowieka na to, na co nie jest gotowy.

 

obciążenia rodowe, inkarnacyjne, oczyszczanie energetyczne, ustawienia systemowe

 

5. Obciążenia rodowe

Niezagojone rany przodków, traumy, sekrety, niesfinalizowane procesy żałoby, krzywdy wyrządzone lub doznane, przechodzą przez linie pokoleniowe. Epigenetyka potwierdza to, co szamanizm wiedział od tysiącleci: nie zaczynamy od zera. Przychodzimy z bagażem.

Pracowałam z mężczyzną, który zmagał się z chaosem w głowie i chronicznym zmęczeniem, które nie miało żadnego medycznego wyjaśnienia. W trakcie sesji szamańsko-mediumicznej nawiązaliśmy kontakt z jego nieżyjącymi przodkami. Obciążenie zostało zidentyfikowane, nazwane i uzdrowione. Już następnego dnia chaos w głowie ustąpił. W ciągu kilku tygodni zmienił pracę, zaczął żyć z nową, pozytywną energią, w końcu odczuwał radość z najprostszych rzeczy. Jak sam mówi, po raz pierwszy poczuł szczęście jako stan naturalny. Czy to nie dowód na szamańskie uzdrowienie?

6. Obciążenia inkarnacyjne (niekoniecznie karma)

Dusza przychodzi na Ziemię z historią wielu żyć, część z nich mocno wpływa na obecne życie (inkarnację). Nieuzdrowione wzorce z poprzednich inkarnacji mogą manifestować się w obecnym życiu jako niewyjaśnione fobie, schematy relacyjne, które się powtarzają mimo świadomej pracy, czy choroby bez jasnej przyczyny energetycznej w tym życiu. Praca z tym poziomem wymaga głębokiej podróży szamańskiej, rozeznania i uzdrowienia.

Kilka najczęstszych obciążeń inkarnacyjnych:
  • Związki karmiczne (relacje): Relacje, które wydają się irracjonalne, intensywne i trudne. Często oparte są na „przeszłej energii”, gdzie strony muszą rozwiązać konflikty z dawnych wcieleń (np. dług wdzięczności, zemsta, niespełniona miłość);
  • Wzorce emocjonalne i blokady: Trudności, które powtarzają się w życiu pomimo starań, by je zmienić. Należą do nich głęboko zakorzenione lęki (np. lęk przed wodą, wysokością, samotnością), traumy, poczucie winy lub niska samoocena, które nie mają jasnej przyczyny w obecnym życiu;
  • Fizyczne ślady i dolegliwości: Niewyjaśnione bóle, znamiona na ciele lub chroniczne choroby, które według koncepcji reinkarnacji są wynikiem sposobu śmierci lub stylu życia w poprzednim wcieleniu;
  • Powtarzające się schematy życiowe: Tendencja do wchodzenia w te same toksyczne relacje, problemy finansowe lub zawodowe, które funkcjonują jak „nieodrobiona lekcja”;
  • Ograniczające przekonania: Głęboko ukryte przeświadczenia typu „nie zasługuję na miłość”, „pieniądze są złe” lub „życie to cierpienie”, które przeniesione zostały z poprzednich doświadczeń.

7. Negatywne energie zewnętrzne i „złe oko”

Zawiść, złość, nieświadome życzenie zła, wszystko to jest energią i energia ta może zaburzać pole człowieka. W wielu kulturach tradycyjnych istnieje wiedza o tym mechanizmie: w Polsce mówiło się o „uroku”, w innych kulturach o „złym oku”. Szamanizm traktuje to poważnie, bo pole energetyczne reaguje na intencje innych ludzi, szczególnie gdy własne granice energetyczne są rozmyte.

8. Wampiryzm energetyczny

Niektóre osoby, często nieświadomie, „pobierają” energię od innych. Efekt kontaktu z wampirem energetycznym to nagłe zmęczenie po rozmowie, poczucie wyciśnięcia, bóle głowy, drażliwość. Długotrwała ekspozycja prowadzi do chronicznego wyczerpania i osłabienia pola. Praca polega tu zarówno na oczyszczeniu klienta, jak i na wzmocnieniu jego granic energetycznych.

9. Uwięzione emocje w ciele

Ciało pamięta wszystko. Stłumiony gniew, nieprzepłakany smutek, strach, który nigdy nie został wyrażony, osadzają się w tkankach jako napięcie, blokada, ból. W pracy szamańskiej można dotrzeć do tych miejsc i uwolnić emocje, które tam zostały uwięzione, nie przez intelektualne zrozumienie, ale przez bezpośrednią pracę energetyczną w trakcie pracy z bębnem – szamańskie uzdrowienie.

 

szamańskie oczyszczanie, intruzje, oczyszczanie energetyczne, uzdrawianie

 

Jak wygląda moja praca w praktyce – szamańskie uzdrowienie

Moja praca opiera się na dwóch filarach, które duchy przekazały mi jako moją misję: uzdrawianie przez oczyszczanie i ręce, które leczą, przekazuję energię z pierwotnego źródła. A trzeci przekaz, który niosę, brzmi: sama obecność innych w Twoim polu jest dla nich uzdrawiająca, jesteś dla nich światłem.

Moja główna zasada: najpierw oczyszczam, potem wzmacniam

To jest jedna z najważniejszych rzeczy, których nauczyła mnie praktyka. Gdy widzę rozregulowanie, bardzo często nie zaczynam od dokładania energii. Najpierw sprawdzam:

  • co nie należy do tej osoby,
  • gdzie energia stoi,
  • czy pole nie jest przeciążone,
  • czy nie trzeba najpierw przywrócić porządku.

Właśnie dlatego tak mocno czuję zdanie: uzdrawianie przez oczyszczanie.

Sesja indywidualna – jak przebiega?

W zależności od potrzeb klienta sesja może mieć dwie formy:

Forma pasywna: klient wchodzi w stan odbioru, relaksu lub lekkiego transu. Ja podróżuję w jego intencji do Dolnego lub Górnego Świata i wykonuję zabieg (najkorzystniejszą na dany problem pracę szamańską w świecie duchowym). Jestem wpierana i prowadzona przez duchy na każdym etapie mojej pracy, część pracy wykonują one indywidualnie, a ja staję się obserwatorem i czekam na swoją kolej. Klient nie musi nic robić poza udzieleniem mi zgody i otwarciem się na uzdrowienie.

Forma aktywna: klient uczestniczy świadomie w całym procesie, może pracować z bębnem lub podróżować według moich wskazówek, ma własne wizje, zadaję mu pytania po podróży. Tę formę stosuję gdy klient jest gotowy i chce rozumieć swój proces. Proces poprzedzający aktywną pracę obejmuje również podstawę pracy szamańskiej, czyli: stworzenie Miejsca Mocy oraz odnalezienie Ducha Opiekuńczego.

Zabiegi, które wykonuję:

  • Szamańska podróż bębnem – podróżuję do innych rzeczywistości w intencji klienta, przynoszę informacje, uzdrowienie.
  • Wyciąganie intruzji – usuwam energię obcą z pola klienta.
  • Przywoływanie duszy (soul retrieval) – odnajduję i przywracam zagubione fragmenty duszy.
  • Praca z przodkami – nawiązuję kontakt z liniami przodków, uzdrawiam obciążenia
  • Przekazywanie mocy zwierzęcia totemicznego -przywracam klientowi jego duchowego sprzymierzeńca.
  • Oczyszczanie pola energetycznego – usuwam nagromadzone energie, intruzje, byty, myślokształty, podpięcia, egregory.
  • Przekazywanie boskiej energii ze źródła.

Czy szamańskie uzdrowienie działa na zwierzęta?

Tak, jak najbardziej. Przybliżę jedną z historii. Piesek znajomej miał 30% szans na przeżycie. Żołądek i jelita przestały działać, pies nie jadł, nie pił, nie wypróżniał się, zbierała się woda w organizmie. Po pierwszym szamańskim zabiegu, po przespanej nocy, przywróciła się perystaltyka jelit, a żołądek podjął pracę. Okazało się, że jest jeszcze zapalenie trzustki. Po drugim zabiegu i ona została uzdrowiona. Piesek wrócił do domu i doszedł do siebie po kontynuacji leczenia weterynaryjnego. Nigdy nie sugeruję przerwania leczenia, zawsze powtarzam, że osoby pracujące z energią wspomagają leczenie i uzdrawiają energetycznie. Znaczy to, że doprowadzają do równowagi energetycznej, która pozwala organizmowi przyśpieszyć rekonwalescencję i go wzmocnić.

Historia ta pokazuje coś ważnego: energia nie potrzebuje przekonania ani wiary ze strony pacjenta. Pies nie wiedział, co się dzieje. Pole energetyczne reaguje niezależnie od przekonań.

Szamańskie uzdrowienie a medycyna – moje stanowisko

Mówię to wyraźnie i bez niedomówień: szamanizm jest pracą komplementarną, nigdy zastępczą. Nigdy nie proszę klientów o odstawienie leków ani przerwanie leczenia. Moja praca może przyspieszyć zdrowienie, doprowadzić do równowagi i harmonii energetycznej, oczyścić pole z tego, co blokuje naturalną siłę uzdrawiającą organizmu. Decyzje medyczne należą do lekarza i klienta.

Zazwyczaj po pracy energetycznej leczenie przebiega szybciej lub organizm lepiej reaguje na terapię. Zdarza się, że klient po sesji wraca do lekarza z wynikami, które zaskakują. Nie przypisuję temu magii — przypisuję to harmonii. Kiedy człowiek jest w równowadze, jego ciało ma większe zasoby, by się regenerować.

Schemat: co się dzieje przed, w trakcie i po sesji szamańskiej

Przed sesją

  • Klient opisuje swój stan i intencję (co chce uzdrowić lub zrozumieć),
  • Ustalam, jakiego rodzaju praca jest potrzebna,
  • Klient wchodzi w stan spokoju i otwarcia.

W trakcie sesji

  • Podróżuję bębnem do innych rzeczywistości lub pracuję bezpośrednio w polu klienta,
  • Wykonuję odpowiedni zabieg (oczyszczenie, przywołanie duszy, praca z przodkami itp.),
  • Przekazuję energię, moc lub informacje.

Po sesji

  • Dzielę się tym, co przyniosłam z podróży,
  • Klient może odczuwać lekkość, płakać, odczuwać ciepło, senność, spokój — to normalne reakcje integracyjne,
  • Zalecam kilka dni spokoju, dużo wody, ograniczenie bodźców.

Jak utrzymać efekt – dalsze kroki

  • Regularne kontakty z naturą (uziemienie),
  • Zachowanie co najmniej 3 dni dni czystości bez alkoholu, używek, narkotyków,
  • Własna praktyka: cicha medytacja, oddech,
  • Obserwowanie snów przez kilka tygodni po sesji (duchy często komunikują się w tym czasie),
  • Świadomość tego, jakie stare wzorce próbują wrócić i niepozwalanie im na to,
  • Opcjonalnie: kolejna sesja po kilku tygodniach, jeśli praca jest głębsza (np. obciążenia rodowe, wielopoziomowe, ciężka choroba).

Podsumowanie

Szamańskie uzdrowienie to nie magia, to praca z realnymi przyczynami zaburzeń energetycznych, które wyprzedzają lub towarzyszą chorobie fizycznej. W mojej praktyce łączę klasyczny szamanizm, tak jak opisuje go Tom Cowan w Shamanism as a Spiritual Practice for Daily Life z szeroko pojętą pracą energetyczną.

Moja własna historia zaczęła się od bólu, którego lekarze nie potrafili wyjaśnić. Skończył się, gdy weszłam na ścieżkę, na którą byłam wezwana. Duchy mówiły przez chorobę. Nauczyłam się ich słuchać.

Jeśli czujesz, że Twoje ciało mówi coś, czego medycyna nie potrafi odczytać — być może warto zapytać, co jest głębiej. Nie zamiast lekarza, ale obok niego.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *